Nazewnictwo unijne stanowi nie lada wyzwanie dla tłumacza. Z jednej strony jest to słownictwo bliskie typowemu żargonowi urzędniczo-prawniczemu, z drugiej natomiast obfite w nowomodne pojęcia. Nie ulega wątpliwości, że źródeł tego należy szukać w specyfice instytucji europejskich i prowadzonej przez nie działalności.

Pozostawiając na boku subiektywne przekonania, można stwierdzić, że przystąpienie Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku przyniosło ogrom różnorakich zmian. Dotknęły one wielu aspektów życia społecznego, politycznego i gospodarczego. Proces europeizacji prawa spowodował natomiast, że wiele regulacji prawnych uchwalonych na szczeblu unijnym musiało zostać implementowane do ustawodawstwa poszczególnych krajów członkowskich. To zarazem przyczyniło się do tego, że akcesja sprzed 10 lat wpłynęła również na polski rynek tłumaczeń, otwierając niejako nowy jego rozdział, szczególnie w zakresie przekładów prawniczych i przysięgłych.

Warto zadać sobie pytanie, jak z „wielojęzykowością” radzi sobie Unia Europejska? Okazuje się, że kwestie tłumaczeniowe zostały przez instytucje unijne potraktowane całkiem poważnie. W sekretariatach różnorodnych agend pracują profesjonalni tłumacze, wykwalifikowani zarówno w zakresie filologicznym, jak i prawniczym. Ich zadaniem jest nie tylko przełożenie dokumentacji unijnej na języki państw członkowskich, ale również udzielanie konsultacji translatorskich.

Szczególnym wyzwaniem okazuje się zatem tłumaczenie regulacji wspólnotowych na języki używane w państwach niewchodzących w skład Unii Europejskiej. Od tłumacza (najczęściej przysięgłego) wykonującego tego rodzaju przekład wymaga się przede wszystkim znajomości „euromowy” i bieżącego śledzenia prawodawstwa europejskiego. Nie jest bowiem niczym nowym, że formalno-prawne słownictwo unijne jest niezwykle dynamiczne.

Co jest pomocne w opanowaniu tego specyficznego nazewnictwa? Przydatny w tym względzie może okazać się leksykon terminologii Unii Europejskiej. Instytucje wspólnotowe wydają również specjalne publikacje, zawierające m.in. wykazy pojęć stosowanych w prawie unijnym. Warto również skorzystać z przygotowanych w tym celu kursów, oferowanych najczęściej przez uczelnie oraz organizacje rządowe i pozarządowe.

Oceń

Dodaj komentarz