Czy tłumaczenie podlega ochronie prawno-autorskiej?

prawa autorskieAby odpowiedzieć na to pytanie, należy przede wszystkim zdefiniować, czym jest tłumaczenie w świetle prawa. Tłumaczenie w ujęciu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 4 lutego 1994 roku (Dz.U. Nr 24 poz.83) stanowi jedną z postaci opracowań. Jest ono traktowane jak każdy utwór, w którym można rozpoznać tekst wcześniej napisany, który w prawie autorskim określany jest jako utwór pierwotny.

Tłumaczenie, podlegające prawu autorskiemu, musi być więc uznane za utwór, w którym zauważalna jest indywidualna praca człowieka, którą cechuje twórczość i oryginalność. W przypadku przekładów literackich sytuacja jest łatwa do określenia. Tłumacząc jakąś powieść czy poezję, tłumacz musi wykazać się kreatywnością. Nie ma mowy o dosłownym przekładzie, który mógłby jedynie zakłócić właściwy odbiór dzieła. Wyjątkowa jest także sytuacja przy tłumaczeniu utworów lirycznych. W tym przypadku niemożliwe jest dokładne przełożenie utworu, poezja rządzi się bowiem swoimi prawami, w których właściwie dobrane słowa mają ogromne znaczenie (zarówno w warstwie semantycznej, jak i brzmieniowej). Melodyka i rymy także odgrywają dużą rolę, a dobór odpowiednich słów jest kluczowy.

Inaczej jest natomiast w przypadku tłumaczeń, w których dosłowny i dokładny przekład jest niezwykle istotny. W sytuacji, gdy tekst pierwotny nie jest uznawany za utwór, nie można nazwać nim też tłumaczenia tego tekstu. Zazwyczaj ma to miejsce w przypadku tekstów technicznych. Tutaj trudniej jest określić, czy dane tłumaczenie można nazwać utworem.

  • Warto pamiętać, że tłumaczenie jest chronione przez prawo autorskie bez uszczerbku dla utworu pierwotnego. Według prawa samo tłumaczenie nie wymaga zezwolenia autora tekstu pierwotnego. Takie pozwolenie konieczne jest w przypadku rozporządzania przetłumaczonym tekstem.

Oczywiste jest, że tłumaczenie jest zawsze zależne od tekstu oryginalnego, którym rozporządzanie musi odbywać się za wiedzą i zgodą autora dzieła pierwotnego. Dlatego też tłumaczenie jest chronione w takim samym stopniu, co utwór oryginalny, ale musi być w nim podane nazwisko autora tekstu pierwotnego. Ważna jednak uwaga – twórca może cofnąć zezwolenie do rozporządzania swoim dziełem do pięciu lat od tłumaczenia, ale tylko w przypadku gdy przekład nie był w tym czasie rozpowszechniony. Jednak wypłacone tłumaczowi wynagrodzenie nie podlega w takiej sytuacji zwrotowi.

Niezwykle istotne jest to, że w razie jakichkolwiek sporów kwestię, czy dane tłumaczenie może być objęte prawem autorskim, rozstrzyga sąd. Najważniejsza jest jednak umowa podpisana z tłumaczem. Należy ją zawrzeć w formie pisemnej oraz określić, kto ma prawo do rozporządzania tłumaczeniem i do kogo będą należeć majątkowe prawa autorskie do danego przekładu. Prawa autorskie tłumacza są chronione, jednak nie uznaje się go za współautora tworzonego tekstu. Aby uniknąć jakichkolwiek niedomówień i nieporozumień w przyszłości, należy spisać czytelną i zrozumiałą przez obie strony umowę.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, z pewnością zainteresuje Cię także:
Oceń

Dodaj komentarz